Twój koszyk jest pusty.
Może Ci się przydać...
Aby móc dodawać produkty do listy ulubionych i stworzyć własną listę ogrodniczych marzeń, musisz się zalogować.
Zaloguj sięWystarczy, że odpowiesz na kilka pytań, które pomogą Nam dobrać dla Ciebie odpowiednią roślinę!
odpowiedz na kilka krótkich pytań
dobierzemy dla Ciebie roślinę
Rośliny w biurowcach i galeriach handlowych często postrzegane są jako element estetyki lub aktualnego trendu w projektowaniu wnętrz. Tymczasem ich obecność w przestrzeniach komercyjnych ma znacznie głębsze, naukowe podstawy.
Współczesne wnętrza biurowców, galerii handlowych i budynków użyteczności publicznej coraz częściej wypełnia zieleń. Dla obserwatora może to być wyłącznie zabieg estetyczny, element stylu lub próba nadania przestrzeni bardziej przyjaznego charakteru.
Jednak historia obecności roślin w takich miejscach nie zaczyna się od projektantów wnętrz ani od trendów współczesnego designu. Jej początki sięgają badań prowadzonych w drugiej połowie XX wieku przez psychologów środowiskowych, lekarzy, ergonomów i architektów, którzy próbowali odpowiedzieć na pytanie, dlaczego człowiek tak wyraźnie odczuwa dyskomfort w środowisku całkowicie pozbawionym natury.
Rośliny nie zostały wprowadzone do przestrzeni komercyjnych jako dekoracja. Zostały tam umieszczone, ponieważ zauważono, że ich obecność zmienia sposób, w jaki ludzie funkcjonują w zamkniętych budynkach.

Zanim rośliny na dobre pojawiły się w przestrzeniach biurowych jako element projektowy, zaczęto je badać z zupełnie innej perspektywy. Nie interesowało nikogo, czy poprawiają estetykę wnętrza. Pytanie, które zadawali sobie badacze, dotyczyło tego, dlaczego pracownicy nowoczesnych, zamkniętych biur tak często skarżą się na zmęczenie, bóle głowy i podrażnienia dróg oddechowych.
W latach 90. zespół badaczy z Agricultural University of Norway pod kierunkiem Tove Fjeld rozpoczął serię obserwacji w biurach, do których stopniowo wprowadzano rośliny doniczkowe. Były to zwykłe, codzienne przestrzenie pracy. Nie tworzono żadnych specjalnych warunków eksperymentalnych. Chodziło o sprawdzenie, czy obecność roślin w naturalnym środowisku pracy ma jakikolwiek wpływ na ludzi.
Wyniki były jednoznaczne. W pomieszczeniach, w których pojawiły się rośliny, odnotowano:
Co istotne, zmiany te nie były wynikiem poprawy wentylacji czy modernizacji budynku. Jedynym nowym elementem w tych przestrzeniach była zieleń.

Kilka lat później badanie Raanaas (2011) pokazało, że pracownicy przebywający w pomieszczeniach z roślinami osiągają lepsze wyniki w zadaniach wymagających skupionej uwagi. Rośliny zaczęto więc postrzegać nie jako element wystroju, lecz jako czynnik realnie wpływający na funkcjonowanie człowieka w miejscu pracy.
W tym samym czasie psychologowie środowiskowi Rachel i Stephen Kaplan próbowali zrozumieć, dlaczego przebywanie w nowoczesnych przestrzeniach biurowych bywa tak wyczerpujące psychicznie.
Zauważyli, że środowiska przeładowane bodźcami — hałasem, ruchem, sztucznym światłem, ekranami — wymagają od człowieka nieustannej selekcji informacji.Nazwali to zjawisko zmęczeniem uwagi.
W odpowiedzi na to opracowali teorię nazwaną Attention Restoration Theory, czyli teorię odnowy zdolności koncentracji. Zgodnie z nią środowiska zawierające elementy natury pozwalają mózgowi przejść z trybu ciągłej analizy w tryb regeneracji.
Rośliny w biurach zaczęto więc postrzegać jako element, który pozwala pracownikom odzyskać zdolność skupienia bez opuszczania miejsca pracy.

W latach 70., wraz z rozwojem szczelnych, klimatyzowanych budynków, zaczęto obserwować zjawisko nazwane Sick Building Syndrome, czyli syndromem chorego budynku.
Pracownicy przebywający w takich przestrzeniach skarżyli się na dolegliwości, które nie miały jednoznacznej przyczyny medycznej. Problemem okazało się środowisko, w którym przebywali.
To wtedy rozpoczęto badania nad zdolnością roślin do poprawy jakości powietrza.
Badania NASA prowadzone przez Wolvertona wykazały, że rośliny potrafią redukować lotne związki organiczne i wpływać na mikroklimat pomieszczeń.
Rośliny zaczęto traktować jako naturalny element wspierający środowisko wewnętrzne budynku.
W latach 60. w Niemczech powstała koncepcja organizacji biura nazwana landscaped office, czyli biurem krajobrazowym. Był to sposób projektowania przestrzeni inspirowany krajobrazem naturalnym, w którym unikano sztywnych podziałów i klasycznych ścianek działowych.
Rośliny zaczęły pełnić w tych przestrzeniach konkretne funkcje:
Warto zauważyć, że nie była to próba „upiększenia” surowych wnętrz modernizmu. Była to odpowiedź na obserwację, że człowiek w przestrzeni zbyt geometrycznej, twardej i jednorodnej zaczyna odczuwać napięcie i zmęczenie.
Wprowadzenie zieleni miało tę przestrzeń „rozluźnić”, nadać jej rytm bliższy naturze, a przez to — bardziej zrozumiały dla ludzkiej percepcji.
W projektach realizowanych na dużą skalę pytanie nie brzmi: jakie rośliny są najładniejsze, lecz: które gatunki są przewidywalne w zachowaniu, odporne na warunki wnętrz publicznych i dostępne w dużych, powtarzalnych partiach.
Architekci i projektanci zieleni od lat opierają się na tej samej, sprawdzonej grupie roślin. Nie dlatego, że wybór jest ograniczony, lecz dlatego, że doświadczenie pokazało, które gatunki utrzymują formę, dobrze znoszą sztuczne oświetlenie, suchsze powietrze, nieregularną pielęgnację oraz ciągły ruch ludzi.
W takich przestrzeniach roślina staje się elementem architektury. Musi zachowywać kształt, nie reagować gwałtownie na chwilowe przesuszenie, nie tracić walorów estetycznych przy zmiennym świetle i nie wymagać specjalistycznych zabiegów pielęgnacyjnych.
Dlatego w biurowcach, galeriach handlowych, hotelach czy urzędach najczęściej pojawiają się:
Są to gatunki, które przez dekady „sprawdziły się” w setkach realizacji na całym świecie. Ich wybór nie jest przypadkowy. To efekt obserwacji tego, jak rośliny zachowują się po miesiącach i latach w przestrzeniach publicznych.
W dużych realizacjach równie istotny jak dobór gatunku jest dostęp do roślin w jednakowej jakości, wielkości i powtarzalności. Projekt zazielenienia przestrzeni publicznej wymaga często kilkudziesięciu lub kilkuset egzemplarzy tego samego gatunku, w tej samej wysokości, o zbliżonym pokroju.
Zagajnik współpracuje z 5 najważniejszymi Holenderskimi producentami roślin. Dostarczamy rośliny do biurowców, rośliny do galerii handlowych oraz rośliny do obiektów publicznych, w których zieleń nie pełni funkcji dekoracyjnej, lecz środowiskową i architektoniczną. Oznacza to:
W takich projektach roślina nie jest pojedynczym egzemplarzem w donicy. Jest elementem większej kompozycji, która ma funkcjonować w przestrzeni przez lata. Dlatego kluczowe jest nie tylko to, jak roślina wygląda w dniu dostawy, ale jak będzie wyglądała po roku użytkowania w biurowcu czy galerii.
To właśnie ta perspektywa – długofalowa, architektoniczna i środowiskowa – decyduje o tym, jakie rośliny trafiają do przestrzeni publicznych i dlaczego ich dostawa wymaga doświadczenia w pracy na skalę hurtową.
Napisz do nas na kontakt@zagajnik.com.pl, lub zadzwoń 509044391 – pomożemy Ci zrealizować wizję przestrzeni wspieranej przez rośliny.